Kategorie: Wszystkie | historia | mapy | przyroda | region | trasy
RSS

historia

wtorek, 06 listopada 2007

Dawny strój podlaski zanikł całkowicie, ogląda się go tylko w muzeach. Strój żeński składał się z kraciastej spódnicy, zakończonej u dołu kraciastą falbaną, ukośnie złożoną, w innych częściach przypominał kurpiowski. Mężczyźni nosili czapkę-rogatywkę, siwą fałdzistą sukmanę, obcisłą kurtkę, spodnie z tkaniny samodziałowej w kolorze czerwonym. W zaniku jest też ludowe tkactwo ( tutejszą specjalnością były kolorowe „pasiaki”- zapaski i derki) oraz rękodzieło artystyczne (wyroby ze słomy i bibuły). Zabrakło kowali, którzy wytwarzali zdobne okucia drzwi, kraty i krzyże.

                Budownictwo charakteryzowało się wyodrębnieniem domu mieszkalnego od zabudowań gospodarczych. Zagrody posiadały kształt czworokąta. Najstarsze chałupy z XVIII/XIX wieku posiadały czterospadowy dach kryty słomą. Praktykowano wiązanie węgłów w rybi ogon, istniało też zdobnictwo szczytu i okien. Pod względem układu pomieszczeń domy były jednotraktowe (zawierały 2-3 pomieszczenia, rozgrodzone ścianą: izbę główną, komorę i sień – do 25 m2). Ganeczki o dwuspadowym dachu, wsparte na kolumnach celowo upodabniały te drugie do dworków. Zewnętrzną elewację pobielano wapnem lub pozostawiano naturalną. Domy przeważnie stały na kamiennych podmurówkach. W obejściu znajdował się spichlerz- u bogatszych z podcieniem, obory, śklepy-piwnice. W XX w. wznoszony chaty z dwuspadowym dachem, o szczytach zbijanych z pionowych deseczek, większość chat posiadała dwukolorowe okiennice. Nie zachowały się niestety wiatraki, nieczynne młyny wodne stoją nad Osownicą i Ugoszczą.

Krótki rys historyczny I: Zamoyscy i szlachta zaściankowa

    Bardzo długo północno-wschodnie Mazowsze i Podlasie były terenem typowo puszczańskim. Na wielu mapach historycznych, nawet tych z XIX w. widać, że teren porastały potężne kompleksy leśne. Rozległe puszcze nadbużańskie, pozostające długo własnością króla, nosiły nazwy związane z ulokowanymi wśród nich głównymi osadami: Kamieniecka (od Skuszewa po Ugoszcz), Sulejowska, Jadowska (zwana też Obrębską), Łochowska, Korytnicka. Na wschód od Ugoszczy leżały lasy dóbr Rażny, od XVI w. prywatne. Puszcze były miodne i zasobne w barcie. W szesnastym stuleciu wzmogło się właśnie osadnictwo i trzebież drzewostanów. Najstarsze opisy Puszczy Kamienieckiej pochodzą z 1569 r. i zwą ją też Puszczą Gardz. 30 stycznia 1821 roku Stanisław Zamoyski dostał od rządu carskiego (w rekompensacie za zajętą twierdzę Zamość) lasy w dobrach Kołodziąż i Jadów, a jego syn intensywnie je eksploatował, sprowadzając do karczunku i melioracji m.in. kolonistów niemieckich. „Twierdza Zamość popadała coraz bardziej w ruinę. Hrabia Zamojski chciał pozbyć się      jej za ponad 9 milionów złotych polskich. Rząd dawał mu dziesięć razy mniej. Zamojski, licząc w tej transakcji na przychylność Aleksandra I, odwołał się do niego. Ten zaś, wiedząc, że ród Zamojskich jest znaczącym i liczącym się rodem w Polsce, oraz pomny na zasługi hrabiego z czasów księstwa, idzie z nim na współpracę. Do dóbr kołodziąskich należały między innymi: Nadkole, Gwizdały, Wielgie, (Grabowiec, Ogrodniki, Topór), Brzuza, Burakowskie, Czaplowizna, Jerzyka, Łojki, Łosiewice, Wywłoka, Koszelanka, Dąbrowa. Wraz z ziemią sadowieńską była to powierzchnia ponad stu czterech tysięcy morgów za cenę ponad 1,3 mln. złotych polskich, czyli około 12,3 złotego za morgę. W tym czasie na rynku warszawskim za jeden korzec (jeden metr) żyta płacono 19 złotych. Był to złoty interes. Tym bardziej, że twierdza dla państwa stawała się coraz bardziej bezużyteczna. W roku 1866 przestała istnieć, jej umocnienia zostały rozebrane. Natomiast Zamojskiemu od chłopa i folwarków dopływał zawsze świeży dopływ gotówki. Dla przykładu od chłopów z Wilczogąb 1832 roku ściągano czynsz w wysokości 5 złotych za każdą morgę” (S. Sęczyk). Po II wojnie lasy w większości upaństwowiono.

   W zamierzchłej przeszłości tereny wzdłuż biegu Liwca i Bugu zamieszkiwały nieznane z nazwy plemiona, ludy tzw. kultury trzcinieckiej, łużyckiej, wenedzkiej, wczesnośredniowiecznej, a więc nawet 1500 lat p.n.e. Ślady ich bytności odkryto w Kaliskach, Łochowie, Urlach, Barchowie i Laskach. W Laskach na cmentarzysku kultury łużyckiej znaleziono żelazną bransoletę, klosz i popielnice wypełnioną palonymi kośćmi. W Barchowie nad Liwcem przebadano pierścieniowate grodzisko (drugie grodzisko odkryto między wsiami Łochów, Laski, Sekłak).  Jak pisze S. Sęczyk „były to ludy rolnicze, których głównym pożywieniem były pokarmy roślinne. Na podstawie wykopalisk stwierdzono, że pożywienie pochodzenia zwierzęcego nie przekraczało 20%. Znane były wtedy proso, jęczmień, żyto, pszenica, gryka, groch, bób, rzepa oleista, czosnek, len i konopie.
 W dorzecze Liwca docierały grupy plemienne z terenów „przeludnionych” z Pomorza, kierując się w górę rzeki traktem pierwotnym przez Kamieńczyk, Pogorzelec, Barchów, Łochów, Paplin, Starawieś, Węgrów i Liw, szukając nowego miejsca przebywania i zagospodarowania. Nazwy miejscowości Barchowo, Łochowo – to są wyrazy pochodzenia pomorskiego. Niektóre osady – wioski liczyły po około 50 domów i około 250 osób. Domy – ziemianki i półziemianki, o rozmiarach 2x3 m. wewnątrz były obstawione plecionką i oblepione gliną, a nad ziemią – ścianami z drzew dartych klinami, łączonych na łątki lub zrębowo na węgłach. Domy kryto strzechą ze słomy lub trzciny”.
   
Od X w. ścierały się na tych terenach kultury i narody: polski i ruski, które nękały najazdy Litwinów i Jaćwingów. Książęta mazowieccy forsowali osadnictwo mazowieckie. W XI - XIII wieku osadnictwo rozprzestrzeniło się wzdłuż Wisły a później zaczęło się posuwać w górę Bugu po Nurzec, obejmując tereny łączące się z olbrzymimi obszarami leśnymi Puszczy Białej. Do najstarszych miejscowości w tym regionie należały Rażny i Łochów. Kolejna fala kolonizacyjna przyszła z Mazowsza w drugiej połowie XIV wieku, nasilając się po podpisaniu unii polsko-litewskiej w Krewie w 1385 roku (gdy Mazowsze wsch. przestało być niebezpieczną rubieżą kraju, nękaną przez łupieżcze najazdy Bałtów). „Najpoważniejszym i najpowszechniejszym zadaniem było zagospodarowanie rolnicze, hodowlane, zakładanie nowych osiedli na otrzymanym terenie i pełnienie obowiązków specjalnych typu: bartnictwo (Barchów), łowczych (Łochów), leśników opiekujących się zwierzyną łowną, żeremiami bobrów lub innym „ baczeniem” (Baczki). Wypalanie było koniecznym i pierwszym zabiegiem Śladem tej pionierskiej gospodarki są tu nazwy dwóch miejscowości: Pogorzelec (zbudowany na pogorzeli) i Łazy (obszary roli otrzymywane przez wypalanie krzaków, łozy, drzew- S. Sęczyk)”.

Przeludnione szlachtą zaściankową Mazowsze Stare i Polne stało przyczółkiem dla emigracji na północne i północno-wschodnie Mazowsze leżące po prawej stronie Wisły, czyli omawiany teren (zwany przez Oskara Kolberga Mazowszem Leśnym). Ogromne puszcze stopniowo były zasiedlane głównie przez drobną szlachtę. O ile nowe wsie na skraju puszcz zakładali przede wszystkim chłopi, w ich głębi osiadała szlachta. Pierwsi osadnicy byli rzecz jasna rycerzami, stan szlachecki wykształcił się dopiero w XV wieku z potomków rycerstwa. Szlachty było dużo, ziemi do nadań ze strony księcia- mało, w dodatku jałowej (najlepsze ziemie były od dawna w posiadania biskupów lub zakonów, tak jak cała Puszcza Biała). Dochodziło do sytuacji, że jedna rodzina posiadała łan ziemi (czasem zagon albo samą zagrodę- dlatego mówimy o szlachcie łanowej, zagrodowej lub zagonowej, mieszkającej jednym rodem we wspólnych osadach- zaściankach). Któż nie pamięta barwnego i jakże realistycznego opisu zaścianka i jego mieszkańców w „Panu Tadeuszu”? Niewielu szlachciców miało do dyspozycji więcej niż kilka łanów ziemi, które w dodatku uprawiali sami, nie posiadając środków na utrzymanie służby; szczęśliwcy zaś posiadali kilka wsi i mogli prowadzić folwark. Mimo biedy „zaściankowicze” czuli się dumni ze swych korzeni, nosili szable i pieczętowali się herbami. Nic tak dobitnie nie charakteryzuje stosunków społecznych i ekonomicznych na Mazowszu, jak rozdrobnienie własności ziemskiej i ta niezliczona moc zagród szlacheckich, których ogólnym znamieniem bez względu na ich obszar, czy są większe lub mniejsze, jest to, że są uprawiane nie przez chłopów pańszczyznianych, ale przez samych właścicieli. Na tych zagrodach, które stanowią, niekiedy bardzo ludną, osadę złożoną z kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu samoistnych uczestników, siedzą, jak Paprocki nazywa szlachtę bezkmieciową, "panowie sobie". Nie mają oni kmieci czynszowych lub pańszczyznianych, sami orzą, sami sieją, nie rozkazują nikomu innemu tylko samym sobie. A ponieważ siedzą na własnych zagonach, od nikogo nie będąc zależnemi, więc są panami. Mazowsze jest ziemią, obiecaną szlachty zagrodowej, nie w tem wprawdzie znaczeniu, żeby w niej opływała w dostatki, ale że się na niej rozrodziła, jak niegdy plemię Izraela i było jej jak piasku w morzu, a gwiazd na niebie” ("Polska XVI wieku pod względem geograficzno - statystycznym" Adolf Pawiński, 1895). Mniej chlubne dziedzictwo mazowieckiej szlachty zaściankowej to legendarna już kłótliwość, gotowość do zwady, bitki i anarchii (szczególnie po kuflu), zacofanie w poglądach, fanatyczne obstawanie za katolicyzmem. Archaiczna struktura rodowa i społeczna szlachty wręcz przypominała  model organizacji rodowo- plemiennej Słowian. Wszyscy mieszkańcy jednego zaścianka nosili to samo nazwisko, wywodzące się od rycerza-założyciela a odróżniał ich od siebie tylko przydomek. Wsie drobnej szlachty, której warunki nie różniły się zbytnio od sytuacji chłopstwa skupiły się mniej wiecej pasem wzdłuż dolnego Liwca i dalej na wschód oraz południe.

Krótki rys historyczny II:  Folwarki, Ziemia Nurska i ekscesy w pociągach

    Charakterystycznym elementem gospodarki tamtych czasów były folwarki szlacheckie, na których zatrudniano miejscowych chłopów. Jak pisze S. Sęczyk, „przed uwłaszczeniem zobowiązania chłopów wobec właścicieli folwarku polegały na opłacie czynszu, wykonaniu pańszczyzny sprzężajnej, ręcznej i tłoki, wysiewu oziminy i zboża jarego, daninach (kury, jaja, kapłony). Chłopi Wielgiego w 1818 roku zobowiązani byli wobec dworu wykonać 4698 dniówek pańszczyzny sprzężajnej (z własnymi wołami lub końmi) i 4437 dni pańszczyzny ręcznej. Folwark był dla chłopów nie tylko pewnym zobowiązaniem, stanowił dla nich niedościgniony wzór gospodarowania, przynosił postęp techniczny i agrotechniczny, lepsze sposoby uprawy roli, stanowił źródło zarobkowania. Folwark i wieś stanowiły nierozerwalny i uzależniony od siebie organizm, którego zakłócenie groziło upadkiem zarówno wsi, jak i folwarku. Zniesienie robót pańszczyźnianych i wszelkich danin na rzecz dworu po carskim ukazie z 1864 roku zmusiły właścicieli dóbr do utrzymywania stałych służb i pracowników najemnych, co podniosło koszty utrzymania tych dóbr. Wiele dworów przez to upadło. Ich upadek wiąże się również z egzekucjami i wywłaszczeniem majątków za udział w powstaniu styczniowym. Majątki te oddawano rosyjskim wojskowym, jako nagrody za wyróżnianie się w walce z powstańcami, a dotychczasowych właścicieli wysłano na Sybir”.

Mazowsze od 1138 roku było odrębną dzielnicą, po zjednoczeniu kraju uznającą tylko zwierzchność lenną Polski. Do 1526 roku była to Ziemia Nurska w składzie Księstwa Mazowieckiego, po śmierci Janusza III włączonego do Korony. Przecinały ją ważne szlaki handlowe na Litwę i Ruś. Ziemia nurska (3656 km²), leżała na środkowym wschodzie województwa, granicząc od wschodu z woj. podlaskim, zaś posuwając się od południa na północ z ziemiami: liwską, warszawską, zakroczymską, różańską, łomżyńską. Ziemia nurska obejmowała z obu stron rzekę Bug, zawierając w sobie cały jej mazowiecki odcinek, od dopływu rzeki Nurzec do Narwi. Dzieliła się na trzy powiaty: na północ od Bugu, najbardziej wschodni nurski, dalej ostrowski i położony po obu stronach Bugu, największy kamieniecki. Jego północną część zajmowała Puszcza Biała zamieszkana przez Kurpiów. „Niektóre wsie (Nadkole, Gwizdały, Nowinki, Skuszew, Sitne, Brzuza, Wielkie, Zawiszyn) przeszły w 1654 roku na własność sióstr wizytek. Jan Kazimierz, aby prowadzić wojnę z Kozakami, zaciągnął pożyczkę między innymi u Królowej Ludwiki Marii. Zabezpieczeniem pożyczki były dobra kamienieckie z miasteczkiem Kamieńczyk, a więc i w/w wsie. Królowa sprowadziła z Francji do Warszawy grupkę zakonnic wizytek, ufundowała im klasztor. Za zgodą, sejmu, za zrzeczenie się wypożyczonych sum królowi, dobra te otrzymały siostry wizytki i pozostawały ich właścicielkami do III Rozbioru Polski, po czym państwo austriackie przejęło owe dobra, jak i skarbowe, na własność” (S. Sęczyk).
Niesamowitych zniszczeń i grabieży region doznał w czasie szwedzkich przemarszów w potopie i w wojnie północnej. Po trzecim rozbiorze w 1795 roku i likwidacji państwowości polskiej, większa część Mazowsza dostała się w posiadanie Prus (tzw. Prusy Nowowschodnie), zaś praktycznie cały obszar na wschód od Wisły i na południe od Bugu, przypadł Austrii, wchodząc w skład Galicji Zachodniej. Po upadku Księstwa Warszawskiego Mazowsze znalazło się w obrębie autonomicznego Królestwa Polskiego. W czasie uprzemysłowienia Królestwa Polskiego ta jego część nadal pozostała zacofana, odnotowano słaby rozwój gałęzi przemysłu, dominowała drobna własność chłopska. Liczącym się zakładem była jedynie (z dala od Warszawy) fabryka narzędzi w Ostrówku Węgrowskim. Zniesienie granicy celnej z Rosją, oraz rozbudowa linii kolejowych (1862 – Warszawa – Małkinia, 1897 – Tłuszcz-Ostrołęka) nieco ożywiły okolicę i spowodowały wzrost urbanizacji. Najważniejszymi wydarzeniami historycznymi było Powstanie Kościuszkowskie 1794, Styczniowe 1863, wystąpienia w 1905 r. przeciwko rusyfikacji, Bitwa Warszawska 1920, obrona we wrześniu 1939 linii Bugu i Narwi; w czasie okupacji działały liczne oddziały partyzanckie (baon Nadbużański AK, AL , GL).

W ostatnim półwieczu zmieniły się sposób życia i zajęcia ludności. Najpierw całą siłę roboczą wyssała stąd odbudowująca się Warszawa. „W tłoku, zaduchu i dymie tytoniowym dodrzemywali ludzie późne powroty nocne i wczesne, ranne wstawanie. Przy dłuższych opóźnieniach pociągów w okresie zimowym, robotnicy z dalszych okolic nie próbowali nawet dotrzeć do swych domów, lecz w poczekalni na stacji oczekiwali następnego ranka, by dotrzeć – do pracy na czas. W niektórych rodzinach dzieci widywały swoich ojców tylko w święta, bo już spały gdy Ci wracali z pracy i jeszcze spały, gdy Ci odjeżdżali rano.
Przejazdy kolejowe, zwłaszcza nocne, czasem stawały się widownią gorszących ekscesów, wywołanych przez rozwydrzoną, zazwyczaj nie pracującą młodzież. Prowokacyjne zaczepki, wywoływanie bójek, niszczenie urządzeń wagonu, wybijanie szyb i zrywanie hamulców w szczerym polu, aby ujść ewentualnej odpowiedzialności – to rezultaty ich grasowania w pociągach (S. Sęczyk)”.                      
Wyraźnie spadła liczba gospodarstw, rosną nieużytki, chłopi i ich rodziny dojeżdżają do pracy w Warszawie, ewentualnie zajmują się gospodarstwem tylko po pracy w mieście. Zanika liczne niegdyś rzemiosło indywidualne (masarze, rymarze, szewcy, krawce, młynarze, cieśle)- popyt i ludzi przejęły dawno fabryki. Ci, których na to stać (w wielu przypadkach przybysze)- budują nowe siedziby.

     Historię mikroregionu sadowieńskiego prezentuję przy szlaku 11.