|
|
Blog > Komentarze do wpisu
15. „Gdzieś na ulicy Fabrycznej...”. Nad łochowskimi jeziorkami.![]() Pkp Ostrówek- Łochów Fabryczny- Łochów/Barchów, 13 km. Częściowo zn. zielone szlaku rowerowego. Wszyscy znają kultową
piosenkę Kobranocki, lecz niewielu miało okazję przejść ulicą ze szlagieru
dwukrotnie w ciągu jednej wycieczki i spotkać się z niemnej romantycznymi
miejscami. Szlak może być kontynuacją trasy 14 lub ciekawą przechadzką w
okolicy Łochowa w celu obejrzenia uroczych, śródleśnych jeziorek. W lasach
chronione bagno zwyczajne, w runie połacie jagód, wśród starych sosen świerki.
Możliwy boczny wypad do dworku w Baczkach, Kamionny, dworu łochowskiego i
zejście nad Liwiec w okolicy grodziska wczesnośredniowiecznego. Interesująco
przez cały rok z wyjątkiem wietrznych dni. 0.0. Ostrówek Węgrowski,
przystanek pkp na linii Warszawa –Małkinia. Po północnej stronie torów rezerwat
Wilcze Błota (szlak 14). Przystanek w Ostrówku własnym kosztem zbudował w
1926 roku i utrzymywał do II wojny światowej Loewenstain. Przystanek był bardzo
ruchliwy: oprócz wyrobów fabrycznych wywożono stąd mięso wołowe (w pobliżu w Łojewie
była rzeźnia), grzyby, jagody (S. Sęczyk). Ostrówek powstał po 1884 roku, gdy zięć
przemysłowca Perlisa - Loewenstein przeniósł fabrykę
odlewów do Majdanu na grunt „Ostrowy”, który odtąd zyskał nazwę Ostrówek.
Po napaści Niemiec na Związek Radziecki
okupant przedzielił teren fabryki drutami kolczastymi i w dużej części hali
montażowej, byłych magazynach części i wyrobów gotowych zorganizowano obóz
dla jeńców radzieckich. Jeszcze większy obóz wybudowano naprzeciw fabryki
po drugiej stronie szosy. W obu częściach obozu w ciągu roku1941-42 zmarło z
głodu i tyfusu 10 tyś. jeńców radzieckich. Za szkołą w prawo, ulicą
XXX- lecia i za blokami w lewo Słoneczną. 2.7. Skręcamy w lewo w ul.
Polną. Mijamy mniejsze jeziorko, za nim wybieramy dróżkę obchodzącą od prawej
wyrastającą przed nami wydemkę. 3.1. Zastany widok
rekompensuje długi marsz asfaltem. Przed nami największe w okolicy jezioro – Bagno Baczkowskie, okolone pasem wysokich na dobre trzy, cztery metry
trzcin. „Bodaj Thoreau zauważył, /że jezioro jest najwspanialszą częścią/
krajobrazu- okiem ziemi- /i że zaglądając w nie, /możemy zmierzyć głębokość
swojej duszy.” (M. Wilk, Wołoka). Można spróbować obejść je naokoło.
W otoczeniu olsy, niskie sosny z borówkami i wrzosem. Wracamy tą samą ulicą Polną, przecinamy na wprost Słoneczną i za
wydemką skręcamy w prawo, w piaszczystą drogę wiodącą wzdłuż szeregu zabudowań.
Na początku lasu kapliczka na rozwidlonej sośnie. Za ostatnią zagrodą prosto,
za kanalikiem również. Przecinamy pełen polanek i wyrębów podszyty las sosnowo-
olchowy z paprociami orlicami i borówkami. 300 m od rowu na rozwidleniu w
prawo; w rzadszym borze, pełnym bagna zwyczajnego i borówek w lewo, w
piaszczystą drogę z równoległym zaoranym pasem pożarowym. Kilka metrów dalej,
obok sosenek po lewej stronie drogi, w prawo przez grzbiet wału wydmowego. 5.5. Brzeg częściowo
wyschniętego Łopiańskiego
Bagna. Po sporym akwenie pozostało niewiele. Zarośla są miejscem gniazdowania kaczek; można
zaobserwować tu wszystkie stadia tworzenia się torfowiska wtórnego. W
otoczeniu jeziorka i w dalszej części szlaku wznoszą się legendarne Niedzielne
Góry (usypane hełmami rycerzy w Wielką Niedzielę). Gdzieś w pobliżu znajduje
się tajemniczy Trupielin –miejsce potopienia Szwedów, oraz zatopiona karczma,
gdzie słychać o północy głosy skrzypiec. Stąd możemy iść w prawo do Łochowa Fabrycznego (krócej, ale
szosą, znaki szlaku rowerowego, 1.6 km) lub przyjemniej- lasem i wydmami. W tym
celu skręcamy w lewo i ścieżką wśród gęstniejących krzewów za zn. zielonymi
szlaku rowerowego dochodzimy do szerszej drogi. Przed dorodnym dębem, w lewo
poprzez przekop w wydemce, odbiega droga. Idąc nią, za kanalikiem skręćmy w
prawo, kilkanaście metrów skrajem łąki a znajdziemy się nad brzegiem
mniejszego, podłużnego jeziorka, otoczonego olsami i pałką wodną (6.2.).
Zachowajmy ciszę: przychodzą tu do wodopoju leśne zwierzęta. Szersza droga prowadzi do wsi Baczki
nieopodal dworku (od Łopiańskiego Bagna 1.6 km, można tam podejść bez znaków). We
wsi zobaczymy zespół dworski rodu Sadzewiczów z XVIII w. (drewniany
dwór, dawna kaplica ariańska-spichlerz, aleja stu grabów): możliwość zwiedzenia. Nazwę
wsi ciekawie tłumaczy S. Sęczyk: „Osadnicy Baczek
mieli powierzone jakieś „baczenie”- roztaczanie uwagi czujności w tych
stronach. Mogło ono dotyczyć spraw leśnych, ochrony grubego zwierza przed
kłusownictwem, ochrony zwierząt futerkowych (bobry, młode lisy), wykrywanie ich
miejsc przebywania, a może przed niespodziewanym wtargnięciem wrogich najazdów,
podejrzanych osób. Nazwa „Baczki” powtarza się również w innych okolicach, np.
„Baczki–Bohy” w okolicach Sokołowa Podlaskiego”. W lesie pod Baczkami („Koszara”) stacjonowali w
okresie powstania styczniowego w ziemiankach Kozacy i stąd robili wypady w
okolicę. W XVIII w. Baczki były
siedzibą Rozwadowskich, od lat 60- tych XIX w. Perlisów (znani żydowscy
przedsiębiorcy, właściciele lokalnej fabryki maszyn rolniczych i odlewni
żeliwa, prowadzili nowoczesne gospodarstwo), od 1920 r. Antoniego Sadzewicza. W
rękach tej warszawskiej rodziny znanej z dużych osiągnięć na polu nauki i
kultury (Maria Sadzewiczowa była założycielką gimnazjum w Łochowie, Marek
Sadzewicz dziennikarzem i literatem) pozostał do lat 80- tych. Następnie
mieścił się w nim prywatny pensjonat letni Marii Figlewicz, podobnie jak przed
II wojną światową. Dwór
z połowy XVIII w. posiada konstrukcję zrębową z bali oszalowanych deskami,
nakryty potężnym dachem naczółkowym krytym eternitem (dawniej gontem). Na osi
elewacji frontowej ganek dodany w 1827 r. Otoczenie parkowe (pierwotnie 8 ha)
ukształtował podobno Roland Mique, twórca "wioski wersalskiej" Marii
Antoniny, królowej Francji. sobota, 07 marca 2009, gajowy771
|