Blog > Komentarze do wpisu

c.d. trasy 16.

Na północ od drogi prześwituje objęte ochroną zarastające jeziorko (dochodzi doń oznakowana ścieżka; urządzono tam pomost widokowy). Przez uroczy bór; miejscami szpalery świerków. Przed młodnikami w lewo, ku północy.

     Znaki zielone w prawo odchodzą ku oddalonym o 1,5-3 km jeziorkom wytopiskowym (polodowcowym) w lesie pod Kazimierzowem, ewenementom na Mazowszu. Przy szlaku tablice o faunie i florze zbiorników oraz chata ze strzechą. Pierwsze z jeziorek leży w obramowaniu brzóz i młodszego lasu. Drugie- największe i najpiękniejsze- lekko zarasta na brzegu pałką wodną. Na przeciwległym krańcu tworzy się wysepka. Wąską ścieżką dochodzimy jego brzegiem w zielonym lesie do mniejszego jeziorka. Oczko wodne dzieli od poprzedniego akwenu wąski pas dorodnego boru, jest to chyba najpiękniejszy zakątek w tej okolicy. Idąc na pd. trafimy nad trudno dostępny brzeg średniego jeziora, znajdziemy tu wonne krzewinki bagna zwyczajnego. Cofając się w kierunku Moczydła na wysokości największego jeziora zboczmy w lewo nad kolejny akwen. Przebywają tu m.in. żurawie, a brzegi porasta gęsty wysokopienny bór z przewagą świerka.  

7.3. Kałęczyn, krzyż obok wioski, dalej mostek na kanale. Teren lekko sfałdowany. Skrajem lasu i wśród zalesianych pól do wsi, następnie w stronę szosy.

8.8. Miednik, szosa ze Stoczka do Wrotnowa i Węgrowa, zwana Traktem Napoleońskim. Pomnik partyzantów 13 pp AK „Poraj”, którzy wraz z Batalionami Chłopskimi stoczyli tu 31.07.1944 bitwę z hitlerowcami. W otoczeniu szlaku i leśniczówki (po prawej- odchodzą tam znaki ścieżki przyrodniczej, wiodące przez Miedzyleś, Ugoszcz, Maliszewę aż do Treblinki)- klony, lipy, topole, dwa pomnikowe dęby i najtęższa lipa w NPK. Przecinając szosę nadal ku północy aleją świerkową obok nowizn (przed wojną pracował tu tartak parowy) w kierunku kolejnego kompleksu leśnego. Po 600 m  wędrówki tym borem rozwidlenie – w lewy, wyraźniejszy dukt, który opada w dół.

10.2. Park Szwedzki*, przepiękny zakątek Lasów Miedzyńskich, starodrzew sosnowy z grabowym, cienistym podszytem i konwalijką dwulistną w runie. Pod koniec gigantyczne modrzewie. Przecinamy zrąb, podążając aż do szosy ze Stoczka. Asfaltem ku północy przez łąki.

12.3. Most na Ugoszczy (wiejskie kąpielisko). Trzymając się szosy przez wieś Stare Lipki do sklepu i przystanku PKS- obok chaty z misternie rzeźbionym gankiem i nadokiennikami oraz chaty ze strzechą.

13.2. Stare Lipki, PKS (rzadko kursująca linia Brok / Sadowne / Sadowne  stacja – Stoczek / Węgrów).

Wieś wymieniana w dokumentach już w 1368 roku. Był to zaścianek drobnoszlachecki, powstały w wyniku silnej kolonizacji na ziemiach leżących wówczas na pograniczu Litwy i Korony. W XVII w. osiedlali się tu prawdopodobnie spolszczeni Tatarzy, zwani „Lipkami”, wyjaśnia to genezę nazwy. Większość mieszkańców nosi dziś nazwisko”Lipka” połączone z przydomkiem. „Gdyby nie drwa i grzybki, wyginęłyby Lipki” głosi miejscowe przysłowie, nawiązujące do położenia wsi na skraju rozległych lasów. We wsi przebywali Kazimierz Promyk (Konrad Pruszyński), działacz oświatowy XIX w., Irena Kosmowska, działaczka społeczna oraz w l. 1956-1957 pisarka Maria Dąbrowska, która w „Dziennikach” spisała wiele faktów z historii i życia wsi. Autorka „Nocy i Dni”, zafascynowana osadą,  krainą iglastych borów i jałowców, zamierzała napisać kronikę Lipek od czasów ich założenia a nawet kupić wieś. Dom Andrzeja i Gabrieli Lipków, u których pisarka zajmowała dwa pokoiki, stoi do dziś. W czasie okupacji w okolicy działał 13 pp AK”Poraj”; w dniach „Burzy” zgromadziło się w Lipkach- Podborzu ok. 300 partyzantów. Sporo tu jeszcze drewnianych domów (np. w zagrodzie nr 30), niekiedy wśród gonnych sosen... Wśród borów w kierunku Treblinki rozrzucone są dwie kolonie Lipek. U wjazdu do Lipek od strony Kołodziąża rośnie stara sosna z kapliczką, a w pobliżu niej kilka jałowców- pomników przyrody.

    ***Dysponując czasem można zboczyć z trasy do pobliskiego Stoczka (opis szlak 18).

    Opuszczamy Lipki. Za przystankiem w lewo szosą i obok kapliczki prosto, gruntową drogą wiodącą przez wieś ku zachodowi. Rowerzyści powinni jechać dla własnej wygody szosą aż do Sadownego; przez Kołodziąż i Sokółkę. Przy ostatnich zabudowaniach wał wydmowy z sosnami o fantastycznych kształtach i tęgimi jałowcami. Przed nim ulicą w prawo, a następnie do lasu w lewo, szerszą drogą najpierw przez rzadki starodrzew, potem młodsze bory i poręby ku zach. Za dwiema rozwidlonymi sosnami na pierwszym rozwidleniu w prawo i przez ubogą drągowinę do ukośnej drogi- w lewo. Przecinamy zrąb i fragmenty starodrzewia, a za drągowiną spotykamy dukt biegnący z płd-zach na płn-wsch. (16,5 km). Tu ku północy pod kątem 90st. trawiastą przecinką skrajem pięknego boru czernicowego i śródleśnej łąki z uprawą dla zwierząt leśnych. Tu w lewo skrajem łączki, przez potok i wydmę ze świerkami. Na skrzyżowaniu w prawo przez widny bór z łanami jagód do piaszczystego traktu z Lipek i dalej do drogi z Mrozowej Woli do Brzózki.

    Mrozową Wolę założył bartnik Stanisław Mróz w XVI w. w dobrach kapituły warszawskiej. Wcześniej była tu książęca osada Ugoszcz („miejsce dogodne do osiedlania”). Mrozowa Wola, Brzózki, Kołodziąż  toczyły wtedy  krwawy spór o granice z leżącymi już na Litwie Lipkami i panem kosowskim; osadnicy bali się z tego powodu zamieszkać w nowej wsi Orzełek, której grunty uznawali za swoje i Polacy i sąsiedzi; nie obyło się bez interwencji Zygmunta Starego. We wsi sporo zdobionych bram, od strony lasu ekologiczna pasieka. Przez długą wieś i las z torfowiskami można iść do stacji Topór (ok. 6 km) lub przed gniazdami bocianimi skręcić na polną drogę w kierunku szosy i stacji Sadowne, mijającą kompleks leśny z podmokłymi torfowiskami (bagno zwyczajne, widłaki).

    Trzymając się tej przecinki, po pewnym czasie przechodzimy przez dużą enklawę młodników i skręcamy w kierunku wschodnim, łącząc się na skraju starodrzewia z traktem Mrozowa Wola – Kołodziąż (19.4 km). Nieco bardziej w prawo odchodzi ku północy trakt do Sokółki. Nim 250 m skrajem starodrzewu. Teraz ukosem w lewo ku płn-zach, trawiastą przecinką przez Uroczysko Toboły, miejscami dziko i malowniczo. Dochodzimy do łąk (20.4 km; po opadach lub przedwiośniem przejście może być problematyczne, należy wtedy iść przez widoczną wieś Sokółkę lub wcześniej kierować się przez Mrozową Wolę). Napotykamy tu polną drogę, która skręca w kierunku przeciwległego lasu. Wychodząc na jego skraj od strony wsi Sokółka (z łąki w prawo) przylesiem posuwamy się na północ. Wśród boru malownicze mszary, turzycowiska i torfowiska przejściowe z żurawiną błotną i bagnem zwyczajnym (mylnie!); należy on już do Puszczy Kamienieckiej. Dotarłszy do szosy maszerujemy nią w lewo obok zabytkowej sosny „Szczudlaka” do bliskiej już stacji Sadowne Węgrowskie na linii Warszawa – Małkinia (22.5).

poniedziałek, 12 maja 2008, gajowy771

Polecane wpisy

Komentarze
2008/06/25 14:02:37
miednik mało...
1939 - 41 dp, "kempf"
1944 - czołg, lotnisko